Wizyta Mikołaja w przedszkolu to zawsze wyczekiwany dzień. Nasze dzieci szykowały się na jego przyjście i oczywiście były bardzo grzeczne. W końcu zjawił się, ale nie osobiście. Z powodu koronawirusa delegował do nas naszego księdza Piotra, użyczając mu swoich sań, stroju i wora z prezentami. Poznajecie?